In the meantime, I learned a new technique of rope beading ( I think that's what it is called..) . Well anyway, it's all about crocheting with beads on the thread. Very easy :) I made a bracelet for myself and one for sale on Etsy.com if anyone is interested. I will put it up shortly. I only made one photo so deal with it ^^ I will put up more soon.
W międzyczasie nauczyłam się nowej techniki szydelkowania z koralikami " rope beading" po angielsku (chyba). Nawet dość proste :) Zrobiłam sobie branzoletkę tak na próbę. Jak zwykle wszystkie nieudane próby moge sobia zostawc na własność :") Zrobiłam jeszcze jedną *ładniejszą* i przy okazji *rozciąganą* na sprzedarz na Etsy.com gdyby ktoś był zainteresowany :) Niedługo opublikuję.
poniedziałek, 10 marca 2014
piątek, 21 lutego 2014
Apologies
Sorry for not posting anything lately :L My camera broke and so I cannot show you anything. I'll try to find my old one and post something as soon as I'll get it. Thank you for your patience :)
Przepraszam że tak nic nie publikuję ale zepsuł mi się aparat. Jak tylko uda mi się znależć mój stary to jak błyskawica polęcę pstryknąć dla was zdjęcie :) Dziękuję za cierpliwość :]
Przepraszam że tak nic nie publikuję ale zepsuł mi się aparat. Jak tylko uda mi się znależć mój stary to jak błyskawica polęcę pstryknąć dla was zdjęcie :) Dziękuję za cierpliwość :]
sobota, 28 grudnia 2013
View from the balcony
Another painting completed!! Whoohoo :D This one is for our old neighbours as a thank you for their help and kindness. The landscape is a view from the balcony of our old house while the house visible is the house of the neighbours. You probably noticed that I usually need quite a long time to finish any of my canvas paintings and it is no different with this one :) I started it around September I think. The most difficult part was the tree as I was a complete amateur when it comes to trees :] There are about three more under the one you see ;) What I found weird however was that there wasn't any films on youtube about how to paint trees in acrylic... At the end I watched one in Italian, he :)
Only now on the photo I noticed that the house is a litle bit tilted but I assure you, it is not as visible in reality :) I also apologise for the photo, it came out a little bit yellowy ... : L
Następny obraz skończony!!! Ten jest z dedykacją dla naszych wcześniejszych sąsiadów za ich pomoc i przyjacielskość. Pejzaż to widok z mojego balkonu starego domu (teraz się przeprowadziliśmy) na dom właśnie tych sąsiadów. Jak każdy inny obraz na płutnie mojej roboty, także i ten zajął mi dobre kilka miesięcy :) Zaczęłam go chyba we wrześniu.. Najtrudniejsze było drzewo. Przed skończeniem byłam kompletną amatorką jeśli chodzi o drzewa :] Pod tym co widzicie są chyba jeszcze ze trzy inne ;) Dziwne było to że żadnych porządnych filmików na youtube nie było na ten temat.
Jedyny pokazujący jak namalować ładne, fajne drzewo, farbą akrylową, był po włosku ;D Teraz dopiero na zdjęciu widzę że ten domek trochę krzywo stoi ale zapewniam was że w rzeczywistości wcale się to nie rzuca w oczy :)
niedziela, 1 grudnia 2013
Wood carving
Hey :) time to catch up!! Yupeee :D Firstaval, as the title suggests, : wood carving. Over the summer
I got in touch with a local masterpiece maker and learned some basic techniques of wood carving. It actually isn't as hard as I would have thought. As long as you have the right kind of wood of course ;) This is what I ended with at the end of my class and I must say I really didn't want to go back to Ireland. The atmosphere in the workshop was just so nice. The best thing to have is another person as much passionate about making as you are. You will understand what I mean when you will work with that kind of person ;) Ok, back to the subject. Have a peep at those :)
Cześć :) Czas nadrobić zaległości !! Juhuuu :D Na pierwszy ogień idą moje wypociny z drzewa. Podczas wakacji, pewien strasznie utalentowany i oddany swojej pasji cudotwórca nauczył mnie podstaw rzeźbiarstwa i oto co z tego wyszło. :) Było trochę zachodu z tymi deskami bo były za ciężkie na bagaż więc musiałam czekać z niecierpliwością aż nas babcia odwiedzi i przy okazji nam je przywiezie. A więc nie narzekać że je wam pokazuję dopiero teraz! :] Tak naprawdę to nie chciałam wracać. Fajnie było by zostać tam w warsztacie i rzeźbić dopóki by mi bokiem nie wyszło no ale cóż..
'Trudno' się mówi :)
The next "sculpture" is actually a candle holder. I guess you are wondering who the heck is that person? Well you would have never guessed that :) its an ancient slavonic god worshiped some time BC. Cool isn't it? :] I got my own carving chisels as well. I bought them recently but they still need a little bit of sharpening so i won't start too soon.
Ten na dole to tak naprawdę świecznik. Z każdej strony portret Ziemowita, bożka słowiańskiego który podobno był bogiem wojny i urodzaju. Ja już sobie kupiłam dłuta tylko jeszcze muszę je naostrzyć. Zobaczymy co z nich będzie bo okazały się być o wiele większe niż wcześniej używałam. :) deska też już czeka :]
piątek, 8 listopada 2013
Portrait
A true artist has never anough of art so you shouldnt be complaining if I load another picture on the blog today :) maybe it will be an inspiration for somebody? : ] that would be nice.. We did those portraits at school (a year ago ) and now I managed to finish it (a year later). You can see how hard working I am :)
Prawdziwy artysta nigdy nie ma dość sztuki więc nie narzekajcie jeśli ostatnio za dużo na was zrzuciłam :) Może to co teraz wam pokazuję będzie dla kogoś inspiracją? Robiliśmy takie autoportrety w szkole na plastyce, całkiem fajna rzecz :) chociaż szczerze mówiąc to zaczeliśmy je robić rok temu we wrześniu i dopiero teraz teraz udało mi się pożyczyć farby ze szkoły i dokończyć. :D
wtorek, 5 listopada 2013
Pencil drawing
Hey :) long time no see ! I apologise but I really dont know where the time flies. I have lots to show you now to make up for the waiting :) Here is a drawing of Smack, the dog of my neighbours. I had a job of feeding him while the owners were away. Meanwhile I took a picture and made this nice suprise for them when they come back. Sorry for they yellowish photo but days are too short for it to come out nicely :L The drawing is in pencil and a bit of black ink since I lost my 6B somewhere :]
Cześć :) Długo się nie widzieliśmy! Przepraszam ale gdzieś mi ten czas ucieka, nie wiem gdzie. Jako rekompensacja, mam wam dużo do pokazania dzisiaj :) Oto rysunek Smack'a, psa sąsiadów. Opiekowałam się nim przez tydzień jak ich nie było i przy okazji pstryknełam mu fotke ;) Rysunek jest wykonany ołówkiem z dodatkiem czarnego atramentu bo gdzieś mi się zapodział miękki ołówek. Przepraszam za żółtawe zdjęcie ale dni już są za krótkie żeby jakieś wyszło :L
I
I
What you are now looking at here is my experiment about how a polystyrene looks like when pourred over with paint. Pretty cool, eh ? This idea was a side effect of something else i was doing with the material and those crumbs just couldnt be thrown into the bin without admiration :]
I called the white one a "silent explosion". That name just sticks around whenever I look at it so I thought I should mention it. If you are wondering how I achieved the effect, it's simple : just pourr a very dilluted paint over the crumbs. I didn't stick them to the page, they are held by paint and now I'm worried about the life expectancy of my piece :) maybe you should glue it on.. But make sure its spontanious!
To na co teraz patrzycie to moje experymenty dotyczące wyglądu steropianu zalanego farbą. Fajny efekt nie? Cały ten pomysł to skutek uboczny innego projektu nad którym dalej pracuję. Nie mogłam wyrzucić tych pięknych kuleczek które aż się prosiły żeby coś z nimi zrobić :] Białej kartce nadałam tytuł "cicha eksplozja". Nie wiem czemu ale jak na to patrzę to właśnie to mi przychodzi do głowy. Wykonanie jest proste, po prostu wylać rozwodnioną farbę na steropian. Możecie najpierw przykleić go do kartki. Ja tego nie zrobiłam bo nie chciałam sztucznej kompozycji ale teraz martwię się o żywotność tej pracy :) Wybór należy do was!
poniedziałek, 16 września 2013
Crochet Earrings for sale :)
Hey:) I finally opened my own shop!!! a virtual shop at least :) I was planning that for ages ever since I accidentally found myself on the page Etsy.com. Well, few days ago I registered and I am now selling my crochet earrings for anyone who is interested :P Shop name: AartCrazy of course :) (or you can contact me through my e-mail, visible on the right-hand side of the page)
Cześć :) Wreszcie otworzyłam swój własny sklep!!! Na razie wirtualny :) Odkąd dziwnym trafem znalazłam się na stronie Etsy.com planowałam zrobić to już dawno. KIlka dni temy się zalogowałam i wystawiłam na sprzedaż swoje kolczyki ręcznie robione na szydełku, gdyby ktoś był zainteresowany :P Nazwa sklepu: AartCrazy oczywiście :) (można też zkontaktować się ze mną e-mailem: edytab96@gmail.com )
Cześć :) Wreszcie otworzyłam swój własny sklep!!! Na razie wirtualny :) Odkąd dziwnym trafem znalazłam się na stronie Etsy.com planowałam zrobić to już dawno. KIlka dni temy się zalogowałam i wystawiłam na sprzedaż swoje kolczyki ręcznie robione na szydełku, gdyby ktoś był zainteresowany :P Nazwa sklepu: AartCrazy oczywiście :) (można też zkontaktować się ze mną e-mailem: edytab96@gmail.com )
czwartek, 15 sierpnia 2013
makrame bracelet
Makrama to technika wiązania supełków jeśli ktoś jeszcze o niej nie słyszał. Zajmuje mnóstwo czasu dla niewprawionych ale to jest tego warte ;) Jeśli ktoś nie wieży może wpisać sobie do google'a i zobaczyć na własne oczy :) Ta bransoletka powstała jako ćwiczenie mające za zadanie przypomnieć mi jak to się w ogóle robiło, no i już wiem :]
wtorek, 13 sierpnia 2013
crochet owl
Hey :) . Over the holidays I was searching through old crochet magazines my granny had in her press and this is what I found.. I just couldn't resist to that one :P This owl which you can see below was made using a white cotton thread and a wire for the eyes and frame. Isn't it cute?? ;) When I was taking the pictures I just threw in my doily/serviette which lay close. It was made as one of the first when I was learning to crochet couple of years ago. I have many more but just becouse they are stored away and I have no clue where, it is not a time for them yet ;)
Jak dla mnie wakacje u babci nie mogły się obejść bez przejrzenia starych gazet z wzorami na szydełko i oto co mi się udało znaleźć.. nie mogłam się oprzeć ;) Sówka zrobiona jest z białej nici bawełnianej i kawałka drutu na oczy i ramkę.. nie dużo a efekt jest świetny ;) Jak robiłam zdjęcia, wpadła mi w oko moja serwetka robiona gdy dopiero zaczynałam szydełkować więc przy okazji pstryknęłam jej zdjęcie. Mam ich jeszcze dużo gdzieś schowanych ale ponieważ niedawno się przeprowadziliśmy, narazie nie ma nawet najmniejszych szans żeby je odnaleźć :)
Jak dla mnie wakacje u babci nie mogły się obejść bez przejrzenia starych gazet z wzorami na szydełko i oto co mi się udało znaleźć.. nie mogłam się oprzeć ;) Sówka zrobiona jest z białej nici bawełnianej i kawałka drutu na oczy i ramkę.. nie dużo a efekt jest świetny ;) Jak robiłam zdjęcia, wpadła mi w oko moja serwetka robiona gdy dopiero zaczynałam szydełkować więc przy okazji pstryknęłam jej zdjęcie. Mam ich jeszcze dużo gdzieś schowanych ale ponieważ niedawno się przeprowadziliśmy, narazie nie ma nawet najmniejszych szans żeby je odnaleźć :)
poniedziałek, 5 sierpnia 2013
First Holy Communion card
Pora na odkurzenie bloga :) Witam po wakacjach! Nawet okiem nie mrugnęłam a tu już koniec mojego pobytu w Polsce. Jak dla mnie, czas za szybko płynie. No nic.. wygrzałam się, wyleżałam a teraz wracam z weną do pracy twórczej :) Przeglądałam teraz folder ze zdjęciami przeznaczonymi do wsadzenia tutaj w najbliższej przyszłości i znalazłam kartkę na Komunię Świętą mojej kuzynki którą robiłam w maju. Trochę spóźniona, wiem, ale jakoś mi umknęła :) Oto ona: (przepraszam za krzywe zdjęcia :P ) Jutro wsadzę kolejne zdjęcia które mi "umknęły" a tymczasem do usłyszenia .. :)
Hello :) I'm back from holidays and ready to post new stuff for you guys :) The photos below relate to a card made in May for my cousins First Holy Communion. I just found the picture today when I looked through photos which I was ment to put on the blog in near future. well.. the near future is now: three months later :D I will put more when I'll come across them. See ya ;)
Hello :) I'm back from holidays and ready to post new stuff for you guys :) The photos below relate to a card made in May for my cousins First Holy Communion. I just found the picture today when I looked through photos which I was ment to put on the blog in near future. well.. the near future is now: three months later :D I will put more when I'll come across them. See ya ;)
Subskrybuj:
Posty (Atom)












